Nieco więcej na temat masteringu

    Jest to w najprościej mówiąc finalna obróbka zmiksowanego materiału i przygotowanie go w zależności w zależności od przeznaczenia według ścisłych wytycznych. Może to być zarówno mastering na płytę CD jak i na DVD czy do kina. Zawsze powinniśmy sporządzać mastering w zależności od potrzeby, tak więc przy przesyłania nagrania do radia będziemy potrzebowali nowej wersji naszego utworu.

Co daje mastering na pierwszy rzut ucha?
    Jeśli puścimy zmasterowane i niezmasterowane nagranie laikowi - przeciętnemu słuchaczowi, natychmiast zauważy różnicę. Nie będzie on potrafił może dokładnie jej określić, natomiast przy dobrze wykonanej pracy powinien zdecydowanie określić, że nasze zmodyfikowane nagranie brzmi lepiej. Wpływa na to lepsza dynamika, wyrazistość nagrania, wokalu, głębokość basu oraz lepszy odbiór przestrzeni nagrania. Oprócz tego powinno wystąpić wrażenie lepszego sklejenia ze sobą poszczególnych ścieżek w odróżnieniu od sytuacji, gdy mamy wrażenie, że nasze nagranie jest kilkoma oddzielnie grającymi elementami. Również poziom głośności ulega zwiększeniu, na tyle na ile jest to możliwe bez utraty jakości i wystąpienia przesteru. Zmniejsza się odstęp między poziomem maksymalnym a średnim nagrania, dzięki czemu uzyskuje się wrażenie zwiększenia głośności i lepiej brzmiącego basu. 

    Kwestia przestrzeni w nagraniu jest nieco problematyczna. Tak naprawdę wrażenie przestrzennego nagrania powinno się osiągnąć już w fazie miksu poprzez odpowiednie rozmieszczenie ścieżek w panoramie oraz pogłosy i delaye. Da się jednak i często się to robi poprawić to nieco na etapie masteringu.

    Poniżej przedstawiam przykłady przed i po masteringu dla bliższego zapoznania się ze sprawą:
przed_masterem 1             po_masterze 1
przed_masterem 2             po_masterze 2

    Mastering to nie tylko poprawa brzmienia. To również jednoznaczne jego określenie. Każdy na ogół ma ogólną wizję jak jego utwór powinien brzmieć. Finalna obróbka na tym właśnie polega. Poprzez odpowiednie ustawienia wielozakresowych kompresorów, equalizera, pogłosów brzmienie końcowe nieraz różni się diametralnie od początkowego - nie zawsze niestety na korzyść. Należy zawsze ustalić z realizatorem czego oczekujemy i nie bać się zgłaszać potrzeby poprawek, aby zbliżyć nagranie bardziej do tego czego szukamy.

    Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Dwa lata temu zrobiliśmy kilka nagrań ze znajomymi, a teraz planujemy dograć pare kawałków i wydać płytę. Wszystko idzie dobrze - jedno nagranie poszło do dobrego studia, które załatwił jeden z gościnnie występujących mc. W ten sposób otrzymaliśmy sumę 12 nagrań, z których każde zostało zrealizowane w nieco innych warunkach. Każde z osobna brzmi dobrze, ale słuchając płyty słychać brak konsekwencji - każdy z utworów brzmi nieco inaczej. Jest to kolejny cel masteringu. W przypadku przygotowywania materiału na płytę warto robić nagrania, miks i mastering wszystkich w jednym miejscu. Jeśli nie ma takiej możliwości to przynajmniej każdy z tych etapów w jednym miejscu

    Ale co w przypadku, gdy część nagrań już została zrealizowana? Jeśli mamy dostęp do pliku przed masteringiem sprawa jest prosta - wystarczy odgrzebać archiwum, zebrać całość i przesłać do odpowiedniego człowieka. Jeśli ktoś inny robi nam jeden czy dwa utwory, warto zapoznać go z ogólną koncepcją i przesłać jeden wzorcowy kawałek, aby miał coś na czym mógłby się oprzeć podczas masteringu.

Jaka jest różnica między masteringiem domowym, średniej klasy, a tym na poziomie światowym

    Prawdą jest, że przy obecnej technologii mastering może wykonać właściwie każdy. Przy odrobinie zawziętości, złapaniu doświadczenia i po przejrzeniu internetu może być to nawet mastering wykonany w pełni poprawnie. Co więc różni go od tego wykonanego w studiu.
Nie da się ukryć, że ogromną rolę odgrywa tutaj sprzęt i oprogramowanie. Jednak nie wszystko da się ściągnąć z torrentów. Studia nagraniowe mają tę przeszkodę (i bardzo dobrze) że muszą działać w pełni legalnie, natomiast domowi użytkownicy często korzystają z dobrodziejstw internetu i wybierają pielgrzymki do crack’owa. Istnieje wiele pluginów bez których ciężko było by sobie poradzić - chociażby jako wsparcie. Poza tym część producentów na tyle się zabezpieczyła, że nie ma możliwości ściągnąć ich oprogramowania z internetu, a koszt takiego przedsięwzięcia przewyższa możliwości typowego domowogo realizatora.

    Jednak oprogramowanie to jedno. Czy jednak da się zrobić dobry mastering na samych pluginach? Poprawny na pewno. Nie dajmy się jednak zwieść. Wysokiej klasy equalizer potrafi zakosztować dzieścia tysięcy złotych, natomiast najdroższy plugin tego typu co najwyżej kilkaset dolarów. Nie należy się łudzić, że płacimy za markę. Więcej na temat różnic między pluginami a sprzętem znajdziecie w kolejnych artykułach.

    Kolejną ważną rzeczą jest właściwy dobór sprzętu i wtyczek do odpowiednich sytuacji, a także właściwe ich wykorzystanie. Doświadczenie i ilość przerobionych nagrań ma tutaj ogromne znaczenie. Szczególnie w początkowym stadium rozwoju realizatora. Nie trudno spotkać studia, w których dawno zapomniano o indywidualnym podejściu do wykonywanego zlecenia i szablonowe traktowanie nagrań. Warto wybadać podejście do sprawy realizatora zanim zdecydujemy się na współpracę.

    Koszt masteringu często zależy od dostępnego sprzętu, ale nie tylko. Są studia nagrań, które nie mogą sobie pozwolić na zaniżanie cen z powodów począwszy od najbardziej przyziemnych jak opłacenie czynszu i rat za sprzęt po bardziej błahe jak chęć sprawiania wrażenia prestiżu. Koszt wykonania usługi w Polsce waha się między 30zł, a ok. 2500zł. Rozbieżność ogromna - dlaczego? Tak tak, z powodu sprzętu również, jednak jest to również kwestia poświęconej ilości czasu. Możemy albo zgodzić się na najniższą stawkę (np. 30zł), albo dogadać się z realizatorem, aby poświęcił odpowiednią ilość czasu na nagranie i zapłacić mu za godzinę pracy. Często podane na stronach cenniki zawierają najniższą dopuszczalną stawkę za wykonanie masteringu. Warto dowiedzieć się co zamierza wykonać realizator w cenie podanej w ofercie.

    Podsumowując, warto znać się na procesie masteringu, aby wiedzieć czego możemy oczekiwać. Warto również eksperymentować z własnymi nagraniami. Jeśli zależy nam jednak na dobrym efekcie i produkcie finalnym w postaci płyty, teledysku, dobrej EPki puszczonej w eter warto przemyśleć sprawę zlecenia tego komuś oraz wynegocjowanie odpowiedniej ceny. Mamy wtedy pewność, że otrzymamy spójny, dobrze brzmiący i poprawny technicznie materiał, z którym już na pewno można działać czy to wysyłając materiał do wytwórni czy wypalając płytę dla znajomych.